I obiecuję zazdrość kochanie
Czuła, że za chwilę zemdleje. Zrobiło jej się mdło, jak wtedy, kiedy jako mała dziewczynka wypiła butelkę wina, sądząc, że to sok. Ale teraz nie była mała dziewczynką; przed nią stał mężczyzna, którego kochała; wiedziała o tym. Była tak bliska jego twarzy, oczu. Ciepło, którym emanował Hans otulało